|
MEZOTERAPIA IGŁOWA
Znana z kosmetyki mezoterapia ( metoda wpływania polem magnetycznym i specyfikami kosmetycznymi na ujędrnianie skóry i likwidowanie niekorzystnych jej zmian ) swoje korzenie ma w działaniach medycznych. Bo mezoterapia nie jest działem medycyny, ale pewna techniką, która służy do leczenia. W odróżnieniu od kosmetycznej mezoterapii, w której pole magnetyczne ma jakoby transportować przez warstwy skóry składniki żeli i maści , w igłowej mezoterapii wykonywanej przez lekarza jako zabieg medyczny, substancje lecznicze, używane częstokroć w postaci tabletek, czy zastrzyków transportuje się wgłąb skóry przy pomocy szeregów bardzo powierzchownych wkłuć, czy raczej zadrapań skóry . Technika prawidłowo wykonywana nie powinna być bolesna dla pacjenta, mimo dużej ilości punktów aplikacji leku z powodu bardzo płytkiego jego podania, omijającego receptory bólowe położone najczęściej w innej, niższej warstwie skóry. Po zabiegu nie powinno być krwawienia , ani krwiaków i mimo pewnego dyskomfortu pacjenta bardziej wynikającego z konieczności pokonania psychicznego oporu, pacjenci bardzo dobrze znoszą zabiegi mezoterapii igłowej.
Początki tej terapii sięgają 1952 roku, kiedy to we Francji wprowadzono ten sposób leczenia . Obecnie jest to uznana przez francuskie Ministerstwo Zdrowia terapia, której koszty są refundowane przez francuski odpowiednik NFZ-u, lekarze zaś uczą się jej na rocznych kursach prowadzonych na 5-ciu francuskich Uniwersytetach.
Pryncypiami mezoterapii są trzy zasady:
- MAŁO lekarstw – ważne dla osób nie mających przekonania do „oficjalnej”, farmakologicznej medycyny, lub przyjmujące polipragmazję w innych, równolegle leczonych chorobach .
- RZADKO zabiegi – następna zaleta, dla osób, które nie lubią przesiadywania w poczekalniach i rejestracjach, czy zwyczajnie nie mają na to czasu.
- W DOBRE MIEJSCE – najczęściej i leki i same wkłucia lokalizuje się miejsca odczuwane przez pacjenta jako największy problem. Czy to ze względu na ból, czy ze względu na wygląd.
W moim Gabinecie realizuję zabiegi mezoterapii igłowej w zakresie przeszkolenia, które odebrałem przy okazji przynależności do Polskiego Towarzystwa Mezoterapii i dotyczą leczenia :
- Bólów neuralgiczno-reumatycznych, tak pochodzenia ze strony schorzeń kręgosłupa ( dyskopatie, zespoły korzeniowe, rwy kulszowe), pourazowych („efekt bicza”), przeciążeniowych ( np. „łokieć tenisisty”, skurcze mięśniowe), jak i bólów stawowych mających podłoże reumatoidalne.
- zespołu defektów i wad ciała leżących w zakresie zainteresowań medycyny estetycznej. Moim zdaniem najlepsze efekty można przy jej pomocy uzyskać przy walce z cellulutem, czy lokalnym, nadmiernym otłuszczeniem (najczęściej - biodra, uda, pośladki, ramiona), sprawiającym „posiadaczkom” istotne problemy w samoakceptacji. Inne zastosowania tej techniki ( jak starzenie się skóry-zmarszczki, łysienie) zastępuję innymi technikami terapeutycznymi (Botox, „wypełniacze”, czy zabiegi), starając się unikać zastosowań mezoterapii igłowej w obrębie twarzy. Choć w wybranych , konkretnych przypadkach technika ta może dać bardzo dobre efekty nieosiągalne innymi sposobami.
Wszystkie leki używane w mezoterapiii są lekami zarejestrowanymi , używanymi na co dzień w innych stężeniach i zastosowaniach. Iniekcje stosuje się techniką ręczna , jak i specjalnym „pistoletem”, który ułatwa ją, niejako „standaryzując” każde wkłucie.
Mezoterapia igłowa jest dla mnie – trochę żartując, trochę opisowo porównując do innych technik i sposobów leczenia - „HOMEOPATYCZNĄ AKUPUNKTURĄ”- bo łączy w sobie minimalne, nikomu nie szkodzące dawki leków, z bodźcowym, stymulującym regeneracje i siły obronne organizmu nakłuwaniem skóry. Jest to bez wątpienia najmniej rozpowszechniona i orginalna metoda lecznicza, która oferuję swoim pacjentom w ramach praktyki lekarskiej prowadzonej w moim Gabinecie.
|  |