Z  OLBRZYMIĄ  PRZYJEMNOŚCIĄ  PRAGNĘ  ZAWIADOMIĆ  MOICH  PACJENTÓW,  ŻE  W  DODATKU  SPECJALNYM "MEDYCYNA ESTETYCZNA"  DO  MAGAZYNU  "NEWSWEEK POLSKA"  NR 20/2010  Z  DN.10.05.2010 R.,   NA  PODSTAWIE ANKIETY  SKONSTRUOWANEJ   PRZEZ  LUMINARZY  POLSKIEJ  MEDYCYNY  ESTETYCZNEJ  MÓJ  GABINET  ZOSTAŁ REKOMENDOWANY  W  TYM  ZAKRESIE  MEDYCYNY JAKO  GODNY  POLECENIA !!!!!!!

 Traktuje ten fakt jako osobisty sukces .............

[ CZYTAJ WIĘCEJ ]

MEDYCYNA NURKOWA

Kiedy zrealizowałem swoje młodzieńcze marzenia i ukończyłem swój pierwszy kurs nurkowy byłem już dojrzałym człowiekiem i dojrzałym lekarzem-chirurgiem. Doświadczając na własnej osobie sytuacji dowodzących wprost ekstremalności tego sportu, obserwując szczególne trudności z tego wynikające u innych osób podejmujących wraz ze mną trudy edukacji w tej dziedzinie, a przede wszystkim przez fakt uczestnictwa w tym pierwszym kursie z moja córką zdałem sobie sprawę ze specjalnego ciężaru który spoczywa na mnie – lekarzu, jako płetwonurku i towarzyszu podwodnych eskapad. Nie tylko odpowiedzialność wobec żony za bezpieczeństwo naszych własnych dzieci, ale świadomość odpowiedzialności za zdrowie partnera nurkowego ( bo nurkowanie uprawia się  w parach) spowodowały u mnie konieczność  doprowadzenia swojej edukacji w ramach uprawianego hobby do poziomu „równoległego” do statusu zawodowego. W najpopularniejszej światowej federacji płetwonurkowania osiągnąłem stopień PADI Rescue Diver (Nurek Ratownik)- dający zainteresowanemu instruktaż postępowania w wypadku nurkowym pod woda , transportu poszkodowanego na powierzchnie i dalej do brzegu akwenu, następnie znanych mi z praktyki lekarskiej i stosowanych w pracy w karetce „R” procedur resustytacji i organizacji akcji ratunkowej.  W 2003 roku, czując pewien niedosyt wiedzy teoretycznej  zakwalifikowałem się na kurs „Patofizjologii nurkowania” organizowany przez   Akademię  Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu.  Bezpośredni kontakt z absolutnymi autorytetami w zakresie medycyny nurkowej (dr.           ) dał mi podstawy teoretyczno – naukowe, ale i praktyczne - ćwiczone w basenach Centrum Wyszkolenia Płetwonurków Marynarki Wojennej RP i okrętów ratowniczych Marynarki Wojennej do zrozumienia mechanizmów występujących podczas wypadków nurkowych i sytuacji do nich predysponujących. Osobną satysfakcja było odbyte nurkowanie w pełnym „rynsztunku”  zawodowego nurka „klasycznego” ważącym 88 kg. I stanowiącym wyzwanie „samo w sobie”. Mogę się pochwalić, że samodzielnie wydostałem się z basenu na brzeg i doznałem zaszczytu „pasowania” na Nurka Marynarki Wojennej RP, przez  całkiem „dosadne” razy liną cumownicza na część ciała, na której zwyczajowo nurek siada. I mimo że w zrozumieniu centrów nurkowych nie mogę używać tytułu „lekarza  klubowego” (zabrakło jeszcze jednego kursu wakacyjnego  kończącego się egzaminem) i podpisywać kwalifikacje zdrowotne do płetwonurkowania, to korzystając z w/w. umiejętności , swojego doświadczenia chirurgicznego i z zakresu medycyny  ratunkowej, jak i całkiem bogatego doświadczenia nurkowego - na pewno w ramach swojego Gabinetu mogę radzić i wyjaśniać wątpliwości zainteresowanym tematem, potencjalnym kandydatom do uprawiania tego sportu, ich bliskim i rodzinom. Czasem dobrze jest skonfrontować własne obawy, dolegliwości , czy historię  chorób z doświadczeniem osoby pasjonującej się konkretnym sportem od dawna. Również w przypadku dolegliwości związanych z nurkowaniem , czy pływaniem w ogólności  czuję się kompetentny do radzenia, czy wręcz leczenia zgłaszanych dolegliwości.


 Tak więc wszystkim chcącym zostać płetwonurkiem , czy nurkującym rekomenduje swoje usługi, a kontakt w sprawach zdrowotnych może zaowocować sympatyczną znajomością, nawet  z możliwością wspólnych działań w-  i pod wodą.