Z  OLBRZYMIĄ  PRZYJEMNOŚCIĄ  PRAGNĘ  ZAWIADOMIĆ  MOICH  PACJENTÓW,  ŻE  W  DODATKU  SPECJALNYM "MEDYCYNA ESTETYCZNA"  DO  MAGAZYNU  "NEWSWEEK POLSKA"  NR 20/2010  Z  DN.10.05.2010 R.,   NA  PODSTAWIE ANKIETY  SKONSTRUOWANEJ   PRZEZ  LUMINARZY  POLSKIEJ  MEDYCYNY  ESTETYCZNEJ  MÓJ  GABINET  ZOSTAŁ REKOMENDOWANY  W  TYM  ZAKRESIE  MEDYCYNY JAKO  GODNY  POLECENIA !!!!!!!

 Traktuje ten fakt jako osobisty sukces .............

[ CZYTAJ WIĘCEJ ]

MEDYCYNA ESTETYCZNA

XXI wiek oprócz ambicji zlikwidowania większości chorób, dyktuje medykom również   zapewnienie człowiekowi równowagi między zdrowiem somatycznym , a psychicznym poczuciem równowagi i zadowoleniem z samorealizacji w codziennym życiu.  Bardzo ważne staje się  w tak pojętym życiu zadowolenie z własnego wyglądu, kondycji i subiektywnego poczucia zdrowia,  niezależnie od wieku . Takie przekonanie pozwala odnosić sukcesy zawodowe, towarzyskie , daje poczucie atrakcyjności , konkurencyjności,  ciągłej wartości w dzisiejszym wymagającym i ciągle zmieniającym się świecie.

 

Tym zajmuje się  jeszcze nie specjalizacja medyczna, ale stosunkowo „młoda” specjalność nazywana przez jej twórców  MEDYCYNĄ ESTETYCZNĄ. Zajmuje się popularyzacją kompleksowo pojętej profilaktyki zdrowotnej, jak również promuje „zdrowy” styl życia. Popularna w krajach zdecydowanie bardziej cywilizowanych niż Polska, gdzie ludzie po zapewnieniu sobie względnego dobrobytu materialnego, zajęli się inwestowaniem „w siebie”, wykorzystując najnowsze technologie i leki stworzone przez naukowców dla poprawy własnego wyglądu  i samopoczucia. Lekarze medycyny estetycznej zaś troszczą się o dobrą kondycję fizyczną i pozytywne psychiczne nastawienie swoich pacjentów do siebie i otoczenia. Medycyna Estetyczna łączy w sobie konieczne elementy chirurgii, dermatologii, kosmetyki i kosmetologii, ale również dietetyki, interny, endokrynologii, neurologii, ginekologii, stomatologii, psychologii , fizykoterapii , rehabilitacji.  Nie ujmuje lat, ale sprawia, że człowiek nabiera zdrowego, wypoczętego wyglądu, sprawnej sylwetki, zapomina o wcześniejszych dolegliwościach i przebytych chorobach. Tak kompleksowa opieka powoduje, że każdego pacjenta traktuje się całościowo, nie skupiając się na pojedynczych narządach. Systematyczne stosowanie zabiegów i technik medycyny estetycznej pozwala długo być zadowolonym z własnego wyglądu i własnej kondycji. Natomiast to co dla mnie stanowi jej olbrzymią zaletę  i różni od klasycznej chirurgii plastycznej – To w większości stosowanych technik i materiałów - jej odwracalność !!!  Obecnie nic  w medycynie estetycznej nie jest definitywne i nieodwołalne. Z materiałów  „na zawsze” pozostających w ciele człowieka medycyna estetyczna wycofała się lub w pojedynczych elementach wycofuje się definitywnie . Szczególnie na początku stosowania zabiegów medycyny estetycznej - efekty są odwracalne po zaprzestaniu ich stosowania . Powtarzanie ich kilkakrotne prowadzi do utrwalenia się ich efektów, co stanowi o ich wartości dla ludzi akceptujących cele medycyny estetycznej. Natomiast ta specyfika  daje szanse pacjentowi  na „wycofanie się” z terapii w przypadku niezadowolenie z jej efektów. Jak to jest różne od założeń i  metod    chirurgii plastycznej! Metody medycyny estetycznej są najczęściej małoinwazyjne, leki bezpieczne i sprawdzone wieloletnim stosowaniem w krajach o znacznie wyżej postawionej „kulturze” medycznej, z certyfikatami najostrzejszych światowych organizacji kontrolnych.

 

 Z zabiegów medycyny estetycznej  w moim Gabinecie Lekarskim wykonuje obecnie przede wszystkim zabiegi korygujące i przeciwdziałające widocznym objawom starzenia się skóry.

 

Osobom młodym, obdarzonym  przez naturę i genetykę tzw. mimiczną twarzą, a więc bardzo ruchliwą, obficie fałdującą skórę mięśniówką twarzy mogę wykonywać wstrzyknięcia preparatów toksyny botulinowej ( Botox, Dysport ). Zabiegi te zgładzają marszczącą się skórę głównie górnej połowy twarzy ( choć nie tylko ) likwidując na okres  do ok.6-ciu miesięcy takie zmarszczki mimiczne , jak choćby „lwią zmarszczkę” pomiędzy brwiami, „kurze łapki” w kącikach oczu, „królicze zmarszczki” na bocznych pow. nosa, poprzeczne zmarszczki czoła. Można również umiejętnymi wstrzyknięciami tych leków  powodować lekkie uniesienie brwi, powodując optyczne powiększenie oka („otworzenie” górnej powieki),  można  korygować nadmiernie odsłaniający dziąsła , nie wszystkim podobający się  uśmiech, drobne zmarszczki otaczające oko,  można likwidować widocznie nadmierną potliwość twarzy , czoła, rąk , ale również innych typowych i krepujących większość pacjentów lokalizacji.

 

 Botox i Dysport w dawkach stosowanych w medycynie estetycznej jest lekiem bezpiecznym i sprawdzonym od lat, znacznie wyższe (kilkadziesiąt razy) dawki stosowane w neurologii w terapii  przykurczów i „tików” nerwowych, nie przynoszą pacjentom powikłań, ani trwałych niepożądanych efektów. Jako ciekawostkę chirurgiczną mogę podać , że nawet tak odległe od kwestii estetyki wyglądu i urody schorzenie proktologiczne jakim jest szczelina odbytu również podlega leczeniu wstrzyknięciami toksyny botulinowej i terapia ta daje zainteresowanym pacjentom ulgę w bólach odczuwanych do tej pory codziennie i zmuszających często do poddania się leczeniu operacyjnemu. Te „pozakosmetyczne” wskazania do stosowania Botoksu i Dysportu również są możliwe do zastosowania w ramach działania mojego Prywatnego Gabinetu Lekarskiego. Jedynymi przeciwwskazaniami do ich stosowania – jest ciąża pacjentki i wyjątkowo rzadkie, wrodzone  schorzenia neurologiczne typu miastenii.

 

Jak pisałem wyżej, preparaty toksyny botulinowej dedykowane są zmarszczkom mimicznym, a więc takim , jakie występują u osób młodych, zanim „utrwalą się” rzeźbiąc skórę nieodwracalnie. Wychodzi się z założenia, że kilkakrotne powtórzenie  zabiegu z toksyną botulinową  w obrębie twarzy osoby młodej  ma działanie profilaktyczne, przez wyłączenie możliwości wykonywania określonego grymasu. Powoduje to „zapomnienie” o  możliwości użycia konkretnej grupy mięśni twarzy, które mogą  utrwalić  konkretną grupę zmarszczek. Nie ujmuje to  ekspresji młodemu człowiekowi , za to zmarszczki mimiczne  nie wchodząc w nawyk -  nie mają szansy  przejść w fazę zmarszczek statycznych pozostających na twarzy niezależnie od mimiki , co jest prawie zawsze regułą po 50-tym roku życia. Dlatego po 50-tce sam Botox , czy Dysport przestaje wystarczać dla korekcji zmarszczek twarzy, wymuszając zastosowanie równolegle do Botoksu, lub całkiem bez niego substancji nazywanych „wypełniaczami” używanych do „objętościowego” wypełnienie zmarszczki na całej jej długości przez wstrzyknięcie śródskórne substancji „wypełniacza” w jej obrębie .  

 

Nowoczesne środki służące do tego są z wyglądu podobne do galaretki, różniącej się między konkretnymi produktami na pierwszy rzut oka tylko  gęstością . Gęstość ta jest wyrazem tzw. usieciowania, które powoduje, że dany „wypełniacz” powoduje wypełnienie większego  lub mniejszego ubytku skóry , w praktyce – likwidację płytszej, lub głębszej zmarszczki, zapadniętej blizny, lub utraconego z wiekiem młodzieńczego  zarysu  danego regionu ciała. Wszystkie są produktami firmowymi, lekami, z wszelkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami –  certyfikatami, badaniami dopuszczającymi do stosowania u człowieka, jak i oceniającymi efekty i bezpieczeństwo ich stosowania. Wszystkie posiadają badania kliniczne, tak jak każdy lek, oceniające ich skuteczność i bezpieczeństwo w okresach wieloletnich. W sensie fizycznym ściągają one w miejsce podania  wodę kilkakrotnie powiększając swoją objętość (stąd – „wypełniacze”), fizjologicznie  - powodują inicjację odbudowy „własnego” kolagenu i fibrynogenu, biologicznie  są praktycznie dla organizmu człowieka obojętne, wyjątkowo w sporadycznych wypadkach potrafiąc wywołać reakcję jak wokół ciała obcego. Jeśli już taka wyjątkowo się zdarzy -  powoduje czasami konieczność przeleczenia pacjenta ogólnoustrojowego.   Najpopularniejsze są obecnie preparaty substancji chemicznej o nazwie kwas hialuronowy. Taki sam  kwas hialuronowy występuje w skórze ludzkiej i ubytek jego ilości zachodzący wraz z wiekiem człowieka powoduje m.in. zmiany starcze, będące zależne od stopnia nawilżenia skóry w obrębie jej grubości. Produkowane i konfekcjonowane pod wieloma nazwami handlowymi praktycznie różnią się  opisywanym wyżej „stopniem usieciowania”, a za tym gęstością  i  dedykowanym zastosowaniom. I tak najrzadsze służą do mezoterapii – zabiegów opisywanych w następnym „rozdziale” moich aktywności zawodowych – powierzchownych, stosowanych na duże powierzchnie skóry, służące do poprawy kondycji dużych powierzchni ciała (m.in. cellulit, rozstępy, zwiotczenie skóry). Bardziej „gęste”, ale ciągle bardzo płynne stosuje się do wypełniania defektów bardzo powierzchownych – takich jak drobne, ale utrwalone mijającym czasem „kurze łapki”, kreskowate „zmarszczki palacza” wokół ust, czy drobne, zapadnięte  blizny w obrębie twarzy, również te po trądziku - deponując je w skórze również bardzo powierzchownie, tuż pod naskórkiem w minimalnych ilościach. Używam ich również do poprawy konturu (kształtu) ust , jak i ich objętości. Najbardziej „usieciowane” - gęste służą do korekcji najpopularniejszych defektów twarzy, nie zawsze będących problemem ludzi dojrzałych, takich jak „bruzdy nosowo-wargowe”,lwia zmarszczka” na czole, czy głębokie poprzeczne bruzdy na czole. Preparaty z tej grupy używa się  również do poprawy konturów twarzy, a więc wypełnia się ubytki obrysu żuchwy ( „bruzdy marionetki”) , typowe dla upływającego  czasu  zapadnięte obszary pod oczami („doliny łez”)zapadnięcia  na skroniach spowodowane zanikiem tkanek miękkich i będących pierwszym sygnałem o nadchodzącym „postarzeniu”  wyglądu, czy uwypukla się okolice  kości policzkowych nadając twarzy trochę inny, „współczesny” wyraz. Preparaty te pozostają w skórze określony czas  ( im bardziej „usieciowane”, gęste – tym dłużej) i najczęściej ich  najlepsze efekty widoczne są w granicach do 6 - 9 miesięcy. Później , przy zadowoleniu pacjenta i chęci utrzymania „poprawionego” wyglądu trzeba zabieg powtórzyć . Zaobserwowano, że z każdym następnym wstrzyknięciem „wypełniacza” potrzeba go do osiągnięcia efektu coraz mniej, że organizm w jego lokalizacji przez procesy regeneracyjno-bliznowate dochodzi do zupełnie nowej, lepszej jakości skóry przejawiające się „na zewnątrz” wypłyceniem zmarszczek i fałdów, oraz wygładzeniem powierzchni skóry, bez utraty jej elastyczności i możliwości mimicznych. Często możliwe, a nawet wskazane jest łączenie wszystkich opisanych do tej pory środków i technik „przebudowując” twarz przy pomocy toksyny botulinowej, wypełniaczy słabo- i  wysokousieciowanych w sekwencji kilku zabiegów i odstępach ok. dwutygodniowych, tak aby całościowy efekt mógł utrzymać się następne 6-9  m-cy. Trochę przypomina  to dbałość o własny wygląd niektórych osób przejawiającą się regularnymi wizytami u fryzjera , manikiurzystki, kosmetyczki, w istocie  będące przedłużeniem i kontynuacją troski o własny wygląd, z jedyną różnicą polegającą na stopniu komplikacji wymagającym kompetencji lekarskiej popartej odpowiednim przeszkoleniem i odpowiednimi dla zabiegu medycznego warunkami. Oba te warunki spełniam w ramach pracy w moim Gabinecie, w którym oprócz kameralnej, spokojnej atmosfery, braku pośpiechu i komfortowych warunków oferuje moim pacjentom do wglądu komplet zaświadczeń i certyfikacji posiadanych umiejętności w stosowaniu odpowiednich technik, środków i korekcji kolejnych  elementów budowy człowieka odbytych w referencyjnych, najlepszych warszawskich ośrodkach  medycyny estetycznej, pod opieką cieszących się największym uznaniem  lekarzy parających się tą dziedzina  medycyny w Polsce. Uczestnictwo w międzynarodowych Sympozjach i Konferencjach daje mi przegląd aktualnych nowości i trendów światowych tak w zakresie środków , jak i technik.

 

 Aktualnie w swojej praktyce najchętniej z preparatów kwasu hialuronowego stosuje preparaty firmy Croma , Fenice, Filorga, Vivacy, Allergan  jako niezaprzeczalnie najbardziej „przyjazne” dla pacjenta i stosującego je lekarza, natomiast „na życzenie” dysponuję możliwością stosowania preperatów  praktycznie wszystkich firm obecnych na polskim rynku. Zakres korekcji defektów twarzy dopuszcza praktycznie każdy obszar i każdą okolicę, oczywiście stosowanych „z umiarem”  i najlepiej „ w etapach”, aby uniknąć szkodzącemu wyglądowi paradoksalnemu „przerysowaniu” zakresu korekcji. Jako przykład trudnej do „wymyślenia” korekcji mogę podać bardzo modny w krajach południa Europy i w Brazylii zabieg wypełnienia i poprawy jędrności i kształtu zwiotczałych i rozciągniętych wieloletnim noszeniem kolczyków  płatków uszu.

 

Do korekcji w zakresie twarzy wykorzystywane są coraz to nowsze środki – w przypadku zastosowań „wypełniaczy” w obrębie twarzy przykładem jest hydroksyapatyt wapnia , którego podstawą działania są specyficzne „mikrokuleczki” tej substancji, powodujące  po śródskórnym zdeponowaniu odbudowę na nich siatki własnego fibrynogenu powodującej ujędrnienie skóry w wybranych celowo obszarach, przez to zgładzenie i wyrównanie zmarszczek. Pozwala to wypełnia ubytki, wygładzać zmarszczki, korygować asymetrię i poprawiać kontur twarzy.  Składowe preparatu są identyczne z obecnymi fizjologicznie w ludzkim organizmie tak więc absolutnie „kompatybilny” z człowiekiem.  Preparaty są również przebadanie i certyfikowane ( w tym również przez amerykańskie superrygorystyczne FDA) i posiadają konieczne do leczenia ośmioletnie badania i obserwacje – praktycznie bez powikłań ! A wypełnia  się tymi lekami nie tylko bruzdy nosowo-wargowe, ale i zaniki tkanki tłuszczowej (lipodystrofię) u pacjentów  z zaawansowanym AIDS, a tych w USA jest sporo. Ewidentna zaletą tego środka jest utrzymywanie się efektów zabiegu przez opisywane min. 18 miesięcy. Wspaniałe efekty poprawy wyglądu rąk, wypełnienia ubytków tkanek miękkich w ich obrębie na okres ok. roku osiąga się tym samym środkiem.

 

 W zakresie poważniejszych korekcji ciała, już nie twarzy, ale  np. kształtu i wielkości piersi , poprawy kształtu pośladków, bioder, łydek stosowane są preparaty kwasu polimlekowego podawane w postaci kilkusetmililitrowych wstrzyknięć z formowaniem inplantu po podaniu do zamierzonego kształtu. Zabiegi z użyciem preparatów kwasu polimlekowego pozwalają na utrzymanie zamierzonego efektu w dystansie czasowym do 24 miesięcy. Użycie tych preparatów w krajach, w których zabiegi medycyny estetycznej są szeroko akceptowane i nie wywołują sensacji - jest  powszednie i powszechne.

 Bardzo ciekawą propozycją poprawy wyglądu i korekcji sylwetki jest możliwość niechirurgicznego usuwania miejscowego nadmiaru tkanki tłuszczowej. Realizuje się to przez serie zabiegów polegających na praktycznie bezbolesnym wstrzykiwaniu w tkankę tłuszczową leku „AQUALYX” Motolese's Solution, który poprzez upłynnienie tłuszczu i dezaktywacje komórek tucznych gromadzących tłuszcz w tkance podskórnej redukuje jej grubość. Organizm sam wchłania produkty przemiany tkanki tłuszczowej, miejsca podania leku, w trakcie aktywnego „rozpuszczania” tkanki tłuszczowej może być nieco obrzęknięte, wyjątkowo lekko tkliwe. Zabieg wykonany wg zalecanej techniki praktycznie nie wywołuje innych działań ubocznych, nie grozi również większymi powikłaniami, czym różni się zdecydowanie od znanej powszechnie techniki liposukcji – zabiegu rozległego, brutalnego i powodującego często powikłania. Przy pomocy rekomendowanej przeze mnie metody wstrzykiwania  „Aqualyx'u” redukuje się tak często znienawidzone przez pacjentów „poduszeczki”, „wałeczki”, „oponki” trzymające się figury mimo wszelkich diet, leków, czy innych sposobów walki z nadwagą. Tak więc przy pomocy opisywanej metody można redukować „podwójny podbródek”, zgrubienie na karku -”byczy kark”, „poduszki” na tylnych powierzchniach ramion, , „wałki” w dolnej części pleców  wychodzące na pasek w spodniach, otłuszczenie bioder, „poduszki” tłuszczowe na bocznych powierzchniach ud – tzw.”bryczesy”, poduszki na wewnętrznej powierzchni ud, na wewnętrznej powierzchni kolan, brzuszek nad pępkiem i otłuszczone podbrzusze. Praktycznie każde  miejscowe zwiększenie ilości tkanki tłuszczowej – nawet popularny tłuszczak  może być redukowany objętościowo w ten sposób.  Znam pacjentki, które już po drugim zabiegu  „na biodra” z satysfakcja obserwowały ubytek aż 4 centymetrów obwodu bioder, choć należy zaznaczyć, że najlepszy efekt obserwuje się przy równoczasowym przyjmowaniu konkretnych specyfików i stosowaniu diety .

 

Jako chirurg posiadam również przeszkolenie w technikach chirurgii  plastycznej, tak wiec usuwanie znamion, brodawek, guzków podskórnych kończy się „kosmetycznym” zaopatrzeniem skóry, z odpowiednim doborem wyboru poprowadzenia rany,   technik adaptacji i szycia . Pozwala to również na wtórne opracowywanie starych, zaciągniętych, brzydkich  blizn po przebytych operacjach lub-, i- urazach. Z technik flebologicznych, oprócz klasycznej operacji żylaków kończyn dolnych w swoim Gabinecie oferuję  możliwość miejscowego usuwania drobnych żyłek w znieczuleniu miejscowym, oraz sklerotyzację środkami chemicznymi najdrobniejszych żyłek nazywanych venulami, lub popularnie „pajączkami”. Wykonuje się to mikroigiełka  wkłuwaną do naczynek składowych „pajączka” .  Przez wypełnianie ich środkiem drażniącym lokalnie  uzyskuje się efekt  zarośnięcia i zniknięcia. Wyjątkowo w ich miejscu utrzymuje się przez pewien czas ciemniejszy odcień skóry, który ustępuje po pewnym czasie  samoistnie.

 

W ramach prowadzonej działalności w  Gabinecie  prowadzę konsultacje dotyczące redukcji masy ciała, zasad zdrowego żywienia, z uwzględnieniem obciążeń konkretnymi jednostkami chorobowymi, rekreacji i aktywności fizycznej pozwalającej na redukcję masy ciała , a przez to osiąganie sprawnej, młodej sylwetki  dopasowanej do „odświeżonego” wyglądu twarzy po zastosowaniu zabiegów medycyny estetycznej. Pragnę osiągnąć możliwości  wdrożenia technik endoskopowych i chirurgicznych do leczenia otyłości jako problemu zdrowotnego współczesności. W tym zakresie działań chirurgia klasyczna, czy laparoskopowa łączy się wspaniale z założeniami medycyny estetycznej na polu chirurgii bariatrycznej, której intensywny rozwój  w ostatnich latach jest bardzo znaczący. W moim rozumieniu dążenia do zdrowia i zadowolenia z własnego wyglądu ten problem ma kapitalne i zupełnie podstawowe znaczenie. I wg moich przewidywań znaczenie to będzie rosło. To nowoczesne metody operacyjnego leczenia otyłości, adresowane w pierwszym rzędzie dla osób obciążonych tzw. otyłościa olbrzymią, często ważących 200 -250 kg, które obciążone wszystkimi elementami tzw. zespołu metabolicznego walczą nie tak bardzo o „dobry” wygląd, a praktycznie o życie skracane istotnie przez cukrzycę, hiperlipidemię, nadciśnienie tętnicze, miażdżyce i szereg innych śmiertelnie groźnych  chorób internistycznych.

 

 Ten przykład dowodzi ponownie, że w medycynie która jest treścią mojego życia od  prawie już trzydziestu  lat wszystko się ze sobą łączy, przeplata, wymusza nowe spojrzenie na horyzonty własnych możliwości , wiedzy i zdolności permanentnego uczenia. Bo od „estetyki” wracamy tu ponownie do klasycznej i laparoskopowej chirurgii.